Innym możliwym powodem były niejasne, wynikające z niestabilnej sytuacji politycznej, rozkazy dowództwa rosyjskiego.
Nie doczekawszy się okrążenia Polaków przez sojusznicze jednostki mjr Jabłoński po dwugodzinnym ostrzale, zadowolony ze zdezorganizowania atakowanego oddziału powstańców, zerwał kontakt bojowy i wycofał się na północ celem połączenia z płk. Czangierym.
Starcie na tyłach – odwrót płk. Czachowskiego Batalion ppłk. Czachowskiego, który na odgłos wystrzałów przyspieszył marsz na północ przez las w kierunku domniemanego źródła kanonady, celem połączenia z siłami głównymi, niespodziewanie natrafił na chłopskich przewodników prowadzących rosyjski oddział mjr. Bentkowskiego na tyły Korpusu Langiewicza. Zaskoczenie obu stron skutkowało natychmiastowym wejściem obu nieprzyjacielskich oddziałów w kontakt bojowy i chaotycznym starciem, którego odgłosy wywołały panikę w polskich siłach głównych. Ppłk Czachowski rozwinął swój batalion do walki, natomiast mjr Bentkowski wydał rozkaz zmiany frontu z północno-wschodniego na południowy. Rosyjski oficer przekonany, że wpadł w zastawioną przez Polaków zasadzkę, zaczął intensywnie się ostrzeliwać.