Na tym zakończyły się starcia pierwszego dnia bitwy, w którym wg Albrychta Stanisława Radziwiłła wojska koronne utraciły około 2000 ludzi oraz prawie cały tabor, a Tatarzy około 3 500, jednak w skali całości ich sił straty te nie były tak duże jak straty wojsk królewskich. W pierwszym dniu walk nie uczestniczyły oddziały zbuntowanych Kozaków Chmielnickiego, których główne siły dotarły spod Zbaraża pod Zborów dopiero późnym wieczorem 15 sierpnia lub w nocy z 15 na 16 sierpnia. W tym czasie Polacy przystąpili do prac polowych umacniając swoje stanowiska obronne poprzez sypanie szańców pod kierunkiem Krzysztofa Arciszewskiego, Zygmunta Przyjemskiego i generała majora Christopha von Houwalda, który je zaprojektował.
Atak na obóz 16 sierpnia W nocy na 16 sierpnia wszystkie wojska koronne znalazły się na prawym brzegu Strypy i do rana zajęte były pospieszną budową fortyfikacji ziemnych. Fortyfikacje projektu von Houvalda wzmocnione były przez szybko zbudowane bastiony, forty i reduty. Wewnątrz fortyfikacji wzniesiono także duży fort (90 × 90 m) o narysie półbastionowym. Nastroje w obozie koronnym były jednak fatalne. Z polskiego obozu zdezerterowało dwóch oficerów: rotmistrz Teodor Bełżecki i Budziński, a jakiś Litwin miał zbuntować aż tysiąc żołnierzy.