W tym czasie poślubił Józefę Wróblewską zwaną „Zazą”, również członkinię PON.

Wkrótce potem rosyjska kontrofensywa wyparła Niemców z Łodzi, co oznaczało koniec działalności PON. 28 października Starzyński wraz z żoną opuścił miasto i przez Pabianice udał się w kierunku Krakowa. Tam jego brat Roman – szef wywiadu w Departamencie Wojskowym Naczelnego Komitetu Narodowego (NKN) – zwerbował go do legionowych służb werbunkowo-wywiadowczych. 9 listopada, na wieść o zbliżaniu się wojsk rosyjskich do Krakowa, Departament Wojskowy NKN został ewakuowany w okolice Jabłonkowa na Zaolziu. Starzyński spędził tam pierwsze tygodnie zimy 1914/15. Na początku 1915 roku został mianowany emisariuszem NKN na powiat wieluński. Do jego zadań należało prowadzenie działalności kontrwywiadowczej, badanie nastrojów społecznych, a przede wszystkim agitacja i prowadzenie werbunku w szeregi Legionów Polskich. Jego żona przebywała w tym czasie w majątku Potockich w Parzymiechach, u swojej znajomej Zofii Poniatowskiej.

7 lipca 1915 roku został odwołany z Wielunia i wyznaczony referentem Departamentu Wojskowego NKN w Piotrkowie Trybunalskim. 8 września został awansowany do stopnia chorążego oraz wyznaczony oficerem placu i komisarzem werbunkowym na powiat pińczowski.