Trzy lata później Hoad i Rosewall byli już skuteczniejsi – wygrali wszystkie cztery turnieje i tym samym zapisali się w historii tenisa jako jedna z czterech australijskich par, które mogą skompletowały Wielkiego Szlema w deblu (wcześniej udało się to Frankowi Sedgmanowi i Kenowi McGregorowi, w późniejszych latach Royowi Emersonowi i Neale Fraserowi oraz Johnowi Newcombe i Tony’emu Roche).

W sezonie 1956 Australijczyk wygrał trzy pierwsze turnieje wielkoszlemowe w grze pojedynczej i jako lider światowego rankingu zamierzał – po skompletowaniu Wielkiego Szlema w USA – przejść na zawodowstwo. Szansę na czwarty tytuł odebrał Hoadowi jednak jego deblowy partner Rosewall, wcześniej w tymże roku pokonany w finałach mistrzostw Australii i Wimbledonu. Rosewall ubiegł także swojego reprezentacyjnego kolegę z podpisaniem zawodowego kontraktu; ostatecznie Hoad zdecydował się kontynuować występy w gronie amatorów, ale nie udało mu się powtórzyć sukcesów z ubiegłego roku. Wygrał ponownie Wimbledon, ale w Australii odpadł w półfinale, a we Francji już w trzeciej rundzie.