Bunt więźniów 15 maja 1955 r. doszło do największego w PRL buntu więziennego. Około godz. 9 kilku więźniów z nocnej zmiany położyło się w słońcu w pobliżu pasa śmierci. Pełniący dyżur na wieżyczce nr 10 strażnik Fryderyk Matyjasik wezwał ich do rozejścia się i zastrzelił jednego z nich, śpiącego jeszcze Stanisława Barana. Tłum więźniów ruszył na budynek strażnicy z kamieniami i bryłami węgla. Wyrwaną szynę kolejową rzucili na druty pod napięciem. Nasączone olejem sienniki więźniowie podpalali pod wieżami strażników. Strażnicy uciekli z obozu. Przybycie uzbrojonej w broń maszynową jednostki KBW uspokoiło więźniów. Wieczorem część więźniów zabrano do innych więzień, a innych w ciągu kolejnych miesięcy.
Likwidacja Przyczyną zaprzestania tego eksperymentu edukacyjnego był majowy bunt osadzonych. 31 grudnia 1955 zlikwidowano więzienie w dotychczasowej formie. Następnego dnia ośrodek zmienił nazwę na Centralne Więzienie Jaworzno. Przyjmowano do niego jedynie osoby młodociane skazane za przestępstwa pospolite, z wyrokami do lat pięciu i zdolne do pracy w górnictwie.