Na odwód składało się 20 szwadronów jazdy.
Bitwa left|thumb|300px|Fryderyk II w bitwie pod Sarbinowem, obraz Carla Röchlinga thumb|300px|Bitwa pod Sarbinowem, obraz pędzla Wojciecha Kossaka Ok. godz. 9 rozpoczął się dwugodzinny pojedynek artyleryjski obu wojsk, po którym do ataku ruszyła pruska piechota. Kartacze rosyjskie wybiły krwawe szczerby w pruskich szykach. Piechota rosyjska prawego skrzydła, której zaczęło brakować amunicji, z odległości 40 kroków przeszła do ataku na bagnety. Prusacy zostali odrzuceni. W tym momencie do boju ruszyła jazda rosyjska prawego skrzydła. Awangarda pruskich piechurów załamała się i uciekła w panice do Sarbinowa i Krześnicy, goniona przez Rosjan. Dla powstrzymania Rosjan Fryderyk rzucił do boju swój odwód – 20 szwadronów dragonów. Nie mogli oni jednak powstrzymać rosyjskiego natarcia. Sytuacja Prusaków stała się bardzo poważna. Na rozkaz Fryderyka interweniowała kawaleria pruskiego lewego skrzydła, wykorzystując nadmierne wyjście do przodu oddziałów pościgowych. Pruscy kirasjerzy, huzarzy i dragoni wykonali szarżę na Rosjan z prawego boku i od tyłu. Część batalionów rosyjskiego prawego skrzydła została rozbita. Tłum spanikowanych piechurów rosyjskich porwał także swojego wodza gen. Fermora. Jednak ten moment załamania nie przesądził o losach bitwy.