50-70 egzemplarzy.

Rozbicie Batalionu przez gestapo, represje Po zdradzie jednego z redaktorów Za Wolność i Lud, a także w wyniku zbyt małej ostrożności, na początku marca 1940 roku doszło do pierwszych aresztowań członków organizacji. Według wspomnień więźnia Fortu VIII, Alojzego Liegmanna, zdrajcą miał być Bernard Wiśniewski, który przekazał gestapo listę czytelników gazety (Wiśniewskiemu nie udowodniono winy). 4 i 5 marca aresztowano ks. Leona Główczewskiego oraz rodzinę Falkowskich. Prof. Moczyński został zatrzymany dzień później. Aresztowania trwały do kwietnia 1940 roku.

Kilkuset członków Batalionu było przetrzymywanych w Forcie VIII. Według wspomnień Alojzego Liegmanna, w Forcie mogło przebywać ok. 400 osób, oskarżonych przez gestapo o przynależność do Batalionu. Więźniowie byli przetrzymywani i torturowani. Przesłuchiwania odbywały się w siedzibie gestapo przy ul. Bydgoskiej w Toruniu. Gestapo próbowało uzyskać od zatrzymanych informacje dotyczące współpracy Batalionu z ośrodkami konspiracyjnymi w Warszawie. Kwestią sporną pozostaje jednak, czy rzeczywiście doszło do nawiązania współpracy pomiędzy Batalionem a Warszawą. Zdaniem historyk Lidii Smentek, Zygmunt Moczyński jako zaprzysiężony członek KOP musiał współpracować z jej działaczami w Warszawie.