Nadmiar ludności w Rzymie i innych wielkich miastach państwa rzymskiego zmuszał do wspólnego zamieszkiwania w budynkach, których wysokością usiłowano kompensować niewielką zajmowaną powierzchnię. W Wiecznym Mieście lokowano je na urwistych zboczach wzgórz (Kapitolu i Kwirynału), na nieużytkowanych przestrzeniach Pola Marsowego i na miejscu zburzonych starych fortyfikacji. Jedne z najlepiej dotąd zachowanych insuli znajdują się w Ostii, które często sięgały tam wysokości trzech kondygnacji nad parterem. Z pochodzącego z IV wieku powszechnego spisu inwentarzowego w 14 okręgach Wiecznego Miasta (curiosum urbis Romae) wynika, że obok 1790 domów (rezydencji) prywatnych naliczono w nich 46 602 insule.

Pod koniec I wieku n.e. ten typ budowli zaczął się również upowszechniać w prowincjach, np. w miastach silnie zromanizowanej Galii. Tylko na jej południu mieszkania w insulach zachowały charakter italski, poza tym rozmieszczenie izb cechowała dowolność, ciasnota i niewielki metraż (często 1,5 × 3 m)Paul-Marie Duval: Życie codzienne w Galii w okresie pokoju rzymskiego (I-III w. n.e.). Warszawa: PIW, 1967, s. 60.. Strabon w opisie portowego Tyru z początku naszej ery podawał, że tamtejsze insule przewyższały wysokością budynki cesarskiego Rzymu.