Po soborze Ariusz i kilku innych duchownych ariańskich zostało wygnanych, lecz dzięki wstawiennictwu Eutokiosa, cesarz zezwolił na powrót Ariusza. Decyzja ta została potwierdzona przez synod w Jerozolimie w 335 roku.

Możliwości powrotu arian i melecjan stanowczo sprzeciwiał się biskup Aleksandrii Atanazy Wielki. Ci ostatni oskarżyli go przed cesarzem o nakładanie nielegalnych podatków, jednak KFonstantyn oddalił zarzuty. Wkrótce potem biskup został ponownie oskarżony o morderstwo Arseniusza z Hypseles, wobec czego wszczęto śledztwo, które oczyściło go z zarzutu. W 334 roku w Cezarei Palestyńskiej miał odbyć się synod w sprawie Atanazego, lecz ten się na nim nie pojawił. Cesarz przeniósł synod na kolejny rok do Tyru. Biskup Aleksandrii stwierdził, że sądzący go duchowni są stronniczy, wobec czego udał się na dwór cesarski. Konstantyn chciał wezwać uczestników synodu do siebie, jednak zgromadzenie zakończyło pracę, z niekorzystnym dla Atanazego wyrokiem. Biskup zagroził wówczas zablokowaniem dostaw zboża do Konstantynopola, wobec czego cesarz zesłał go na wygnanie do Trewiru. Taki sam los spotkał wkrótce potem przywódcę melecjan, Jana Archafa.