Raciborzu funkcjonowała gmina żydowska. Raciborscy Żydzi, dzięki handlowi, przemysłowi, gospodarności i zapobiegliwości szybko dorobili się znacznych majątków. Niektórych z nich stać było na udzielanie pożyczek książętom. W starych księgach odnotowano, że w 1380 r. dwaj książęta opawscy Wacław i Przemko pożyczyli od Żyda Salomona z Raciborza 117 grzywien srebra (po 64 grosze każda).
W XVI w. niezadowolenie wśród mieszczan spowodowane bogaceniem się Żydów skutkowało składaniem skarg na śląskich Żydów do władz cesarskich w Wiedniu. Nieprzychylna atmosfera wobec Żydów spowodowała, że miasto Racibórz przyjęło przywilej de non tolerandis Judaeis (o nie tolerowaniu Żydów), uniemożliwiający ludności żydowskiej zamieszkanie w obrębie miasta chrześcijańskiego i zakazujący jej prowadzenia działalności handlowej. 1 stycznia 1510 r. książę raciborski Walentyn Garbaty wydał Żydom nakaz opuszczenia Raciborza. XVII wiek przyniósł poprawę sytuacji ludności żydowskiej na całym Śląsku i złagodzenie surowego prawa, a w 1713 r. ogłoszono nowe prawo, na mocy którego Żydzi śląscy mogli żyć i pracować bezpiecznie, pod warunkiem, że płacili tak zwane pogłowne. Obowiązywały dwie stawki: podstawowa, jeśli Żyd posiadał własną posesję i w podwójnej wysokości, gdy nie posiadał nieruchomości. Oprócz tego, ciążyły na nich inne podatki, np.