W opinii wielu chodziło o to, aby bardziej prawicowe poglądy senatora i jego postawa w czasie impeachmentu Clintona zrównoważyły na liście.

Tandem Gore-Lieberman pokonał w głosowaniu powszechnym (o ponad pół miliona głosów) kandydatów republikańskich: gubernatora Teksasu George’a W. Busha i byłego sekretarza obrony Dicka Cheneya, ale przegrał minimalnie w kolegium elektorskim, mimo wielce dyskusyjnych wyborów na Florydzie.

Równocześnie z wyborami na wiceprezydenta Lieberman został ponownie wybrany na senatora (prawo amerykańskie dopuszcza taką możliwość wobec kandydatów na wiceprezydenta, ale nie prezydenta) największą przewagą głosów w historii Connecticut.

Kandydat na prezydenta Po rezygnacji Gore’a z ubiegania się o prezydenturę w 2004 Lieberman, który dotąd lojalnie oznajmiał, że nie będzie kandydował przeciwko swemu dawnemu szefowi, zgłosił swoją kandydaturę i, niejako ex officio, został początkowo faworytem do nominacji. Pozycję pierwszego w rankingach stracił jednak niedługo potem na rzecz byłego gubernatora Vermontu, Howarda Deana, nadal pozostając w ścisłej czołówce kandydatów w prawyborach. Nominację uzyskał jednak niespodziewanie, po serii zwycięstw w prawyborach, senator John Kerry z Massachusetts (sąsiedniego stanu Connecticut).