Prawdopodobnie Wandalowie-Hasdingowie wysłali swoje wojska z dorzecza górnej i środkowej Cisy wraz Alanami posuwając się na zachód wzdłuż limesu rzymskiego, po drodze przyłączyli się do nich Swebowie (to pojęcie również ogólne, odnoszące się do niejednego ludu wschodniogermańskiego) – Kwadowie (jednak mogli to być również inni Swebowie ze środkowych Niemiec, którzy dołączyli później, tak jak Wandalowie-Silingowie). W noc sylwestrową (data ta podana przez Prospera z Akwitanii budzi sporo zastrzeżeń) 406 przekroczyli wraz z Wandalami i Swebami (Swewami) zamarznięty Ren w pobliżu Moguncji i Wormacji, a więc w pobliżu ujścia Menu do Renu. Według Salwiana z Marsylii (De gubernetione Dei) najeźdźcy skierowali się początkowo przeciwko prowincji Germania Superior, następnie opanowali regio Belgarum i wreszcie Galię Akwitańską.
Problem z Frankami O wojskowym znaczeniu Alanów dla koalicji z Wandalami i Swebami (ale i wiarołomności części tego ludu) świadczy cytat Grzegorza z Tours z zaginionego dzieła Renatusa Frigeritusa, który podaje, że część Alanów pod wodzą Goara zdradziła i przeszła na stronę wroga, druga zaś pod wodzą Respendiala walczyła u boku Wandalów.