Początkowo zostało to bardzo źle odebrane przez purystów flamenco, jednak z czasem okazało się, że było to dzieło, które dzisiaj jest uznawane za jedno z przełomowych dla rozwoju tej muzyki.
W latach 80. umocnił swoją pozycję najważniejszego śpiewaka flamenco, nagrywając doskonałe pod względem muzycznym i bardzo przebojowe płyty ze świetnymi gitarzystami Paco de Lucią, Tomatito oraz basistą Carlosem Benaventem. W drugiej połowie tej dekady koncertował razem z Tomatito we Francji, gdzie odniósł wielki sukces i zdobył międzynarodową sławę. Dzięki niemu flamenco stało się tak bardzo popularne poza granicami Hiszpanii. W roku 1989 został zaproszony do współpracy przez Royal Philharmonic Orchestra, w wyniku czego powstała wspaniała płyta „Soy gitano” (najlepiej sprzedająca się w historii flamenco i jednocześnie najdroższa w produkcji). W tym okresie określany był już jako fenomen społeczny, na jego koncerty przychodziły tłumy ludzi niezorientowanych we flamenco, ale chcących zobaczyć Camaróna. Romskie matki przynosiły do niego swoje dzieci, by je uzdrowił dotykiem.