Liwiusz pisał, że przemarsz zajął mu sześć dni; w rzeczywistości najszybciej mógł pokonać dystans od ujścia Ebro do Nowej Kartaginy w trzy tygodnie.
Nowa Kartagina zbudowana została na półwyspie, z jednej strony otoczonym wodami głębokiej zatoki morskiej, z drugiej zaś płytką laguną, którą – w czasie odpływu – można było łatwo sforsować. Dlatego Scypion rozstawił swe główne siły i machiny oblężnicze przed głównymi murami twierdzy oraz na okrętach na zatoce, zaś na drugą stronę laguny posłał niewielki oddział, który w chwili najbardziej zaciekłego szturmu ruszył przez wodę, dotarł niezauważony pod mury, sforsował je i uderzył od tyłu na obrońców. Po chwili bramy zostały otwarte i Rzymianie, ze Scypionem na czele, wdarli się do miasta. Teraz nastąpiła rzeź ludności. Widząc to nieliczni obrońcy, którzy schronili się w cytadeli, poddali się Rzymianom, a wówczas Scypion nakazał zaprzestania rzezi. W ręce Rzymian dostała się nie tylko ogromna zdobycz, zaopatrzenie armii Hazdrubala, ale także zakładnicy z całej Hiszpanii, dzięki którym Kartagińczycy utrzymywali posłuch wśród niepokornych Celtyberów.