31 marca 1845) zmarłej 23 stycznia 1867 – „przy dziecku” i pochowanej w letargu. [...] "Ulubienica Maksa, piękna dziewczyna. Wyszła za mąż za oficera rosyjskiego, Szeligę, którego oddział stacjonował na Powązkach. Tam rezydował także jej stryj Kazimierz, podobnie jak ojciec 'dozorca budynków wojskowych'. Może u niego poznała swojego męża. Żyła krótko. Zmarła 'przy dziecku' 23 stycznia 1867 roku. Pochowana w letargu, odkopana, pogryzione ręce, zmieniona pozycja ciała. Koszmar” (Maciej Masłowski: Maksymilian Gierymski i jego czasy, wyd. 2, 1976, PIW, s. 31 także przypis nr 22, s. 344, w którym podano: "Informacje dotyczące B.Gierymskiej pochodzą od p. I.Kłyszewskiej". Był synem Józefa, wieloletniego administratora wojskowego Szpitala Ujazdowskiego w Warszawie i Julii z KielichowskichBrak szczegółowych informacji dotyczących genealogii matki artysty. „W księgach metrycznych parafii sw. Aleksandra występuje kilkakrotnie jako Julia albo Julianna z Kielichowskich urodzona – rozmaicie – w granicach od 1813 do 1818 roku, a więc o kilkanaście lat od męża młodsza. Dodajmy, że była drugą żoną Józefa Gierymskiego. Pierwsza Teresa z Kossocińskich, zmarła 21 maja 1835 roku - wedle nagrobka na Powązkach. Z listów Maksa i Aleksandra niewiele możemy się dowiedzieć o matce.