Uważa on, że celem antropologii jest powiększenie uniwersum ludzkiego dyskursu. Kulturę postrzega jako sieci znaczeń, w których zawieszony jest człowiek. Jako przykład tego opisuje sytuacje z własnego dziennika terenowego, Cohena, jak nazywali Geertza Balijczycy, którego napadnięto podczas badań terenowych. Ten domagał się od komendanta ar – odszkodowania. Komendant, nie mogąc się na to zgodzić, wydał jedynie nieoficjalną prawnie zgodę ustną. Okazało się, że zgoda ustna nie wystarczyła, a owce, które Cohen wziął w ramach ar zostały mu odebrane, a on wylądował w areszcie za szpiegostwo. Żeby zrozumieć przedstawioną sytuację, potrzeba kontekstu struktury żydowskiej, berberyjskiej i francuskiej. Różnice językowe, tzn. nieposiadanie wspólnego kodu, utrudniły wspólne zrozumienieGeertz, C. (2005), Interpretacja kultur. Wybrane eseje, Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, s. 22 - 23. . Geertz twierdzi, że w badaniach antropologicznych nie chodzi o stanie się tubylcem, co jest niemożliwe, lecz o kontakt z badanymi społecznościami. Według Clifforda Geertza kultura nie jest bytem fizycznym, istnieje dzięki działaniom, ma wymiar publiczny. Porównuje ją do samodzielnej ponadorganicznej rzeczywistości z własnymi siłami i celami. Jest też surowym wzorcem zachowań, które można zaobserwować w społeczności.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Gęsty opis · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.