Wojewoda zadowolony każe zamknąć żonę w lochu, zaś królowi oznajmia, że ma dla niego gotową kaplicę.
Amelia siedzi w lochu i zrozpaczona nie chce jeść ani pić. Chmara przynosi jej posiłek. Zachowuje się wobec niej grzecznie, lecz z dystansem. Oznajmia kobiecie, że w alkowie został zamurowany żywcem jej kochanek. Amelia zaprzecza i żąda widzenia się z mężem oraz królem. Zostaje zaprowadzona do swej dawnej komnaty, gdzie właśnie król odbywa modły. Gdy władca dowiaduje się o wszystkim każe rozbić mur i zobaczyć, czy zarzuty Wojewody są prawdziwe. Mur zostaje rozbity, a w alkowie (ku przerażeniu Amelii) ludzie króla znajdują nieprzytomnego Mazepę. Paź zostaje ocucony i wyjaśnia swoją obecność w alkowie kobiety, pokazując na dowód list, który niechcący odczytał. Władca zażenowany staje w obronie Mazepy i Amelii, potwierdzając prawdziwość ich wyjaśnień. Wojewoda wpada jednak w paranoję. Uważa, że wszyscy przeciwko niemu spiskują. Mazepa w końcu wyzywa Wojewodę na pojedynek w obronie honoru Amelii. Zamiast ojca do walki zgłasza się jednak Zbigniew i proponuje użyć do walki pistoletów. Amelia czuje, że jej ukochany chce zginąć w tej walce i uprzedza o tym męża, który jednak lekceważy jej ostrzeżenia.