Po odtajnieniu archiwów projektu Venona, KGB i Komunistycznej Partii Stanów Zjednoczonych w latach 90. XX wieku okazało się, że wpływy wywiadowcze ZSRR rzeczywiście sięgały najwyższego szczebla organów państwowych USA (w tym Departamentu Stanu Stanów Zjednoczonych i Projektu Manhattan), a pozyskani informatorzy rekrutowali się z KP USA. Historycy tacy jak Ann Coulter czy , a także niektóre kręgi brytyjskie, uznali to za potwierdzenie słuszności działań McCarthy'ego. Ujawniona sytuacja odnosiła się jednak do okresu 1933–1945, a do czasu, gdy McCarthy rozpoczął swoją kampanię w 1950, siatka agentów radzieckich w USA rozpadła się pod wpływem doniesień o zbrodniach stalinizmu i kontrwywiadowczych operacji rządu amerykańskiego. McCarthy'emu nigdy nie udało się wykryć rzeczywistego komunistycznego szpiega, a jego oskarżenia przeciwko osobom takim jak czy , w których upatrywał następców Algera Hissa czy Ethel i Juliusa Rosenbergów, były niesłuszne.