Był to pierwszy od ośmiu lat wielki turniej, na którym zagrała drużyna narodowa Rumunii. W Rankingu FIFA zespół zajmował w tym czasie miejsca w drugiej dziesiątce (od marca 2007 do sierpnia 2008: od 14. do 11. (Dostęp 6 czerwca 2011).), czyli tak jak w najlepszym okresie.

Ponowny regres rozpoczął się wraz z szybkim odpadnięciem drużyny z mistrzostw Europy, na których po dwu remisach (z mistrzami i wicemistrzami świata, Włochami i Francją) oraz porażce z Holendrami, podopieczni Victora Pițurki zajęli trzecie miejsce w grupie. Kilka miesięcy później zanotowali słabe wyniki w eliminacjach do mundialu w 2010: 0:3 z Litwą, 2:3 i 0:5 z Serbią oraz 1:2 z Austrią. Wygrali tylko z Wyspami Owczymi, co skutkowało tym, że w grupie kwalifikacyjnej zajęli ostatecznie przedostatnie miejsce. Trenera Piţurkę zastąpił młody Răzvan Lucescu, jednak to nie przełożyło się na grę i skuteczność zespołu. W kolejnych kwalifikacjach, do Euro 2012, drużyna prowadzona przez Lucescu i ponownie Piţurkę zremisowała z Albanią (1:1) i Białorusią (0:0) oraz przegrała z Bośnią i Hercegowiną (1:2). W czym czasie spadła na 57. miejsce w rankingu FIFA (luty 2011), co jest jej najgorszym wynikiem w historii. Wyżej od niej sklasyfikowano m.in. drużyny Jamajki, Burkina Faso i Czarnogóry (Dostęp 5 czerwca 2011)..