36 Bofors, identyczne jak na niszczycielach typu Grom i stawiaczu min „Gryf”, wzmocnieniem artylerii przeciwlotniczej oraz połączeniem trzech kominów w jeden szeroki, aby upodobnić sylwetki wszystkich polskich kontrtorpedowców. W związku z brakiem funduszy, a później wybuchem wojny, zamierzenia te pozostały wyłącznie na papierze. Po ponownym wejściu do służby nowym, i już ostatnim, dowódcą „Wichra” został komandor podporucznik (od 1 kwietnia 1939 roku komandor porucznik) Stefan de Walden. Jego zastępcą był od września 1938 roku kapitan marynarki Radosław Nowakowski.

W pierwszej połowie 1939 roku stan mechanizmów napędowych kontrtorpedowca nakazywał konieczność dokowania i wykonania przeglądu, ale obowiązująca wówczas podwyższona gotowość floty nie pozwoliła na jego zrealizowanie. Ponadto opracowywany już wtedy plan Peking, wysłania trzech najwartościowszych okrętów na Zachód, nie obejmował „Wichra”, który był przewidziany do pozostawienia dla obrony Wybrzeża. Od 18 marca cały Dywizjon Kontrtorpedowców został postawiony w stan zwiększonej gotowości w związku z obawami, że po bezproblemowej aneksji Kłajpedy Hitler, powracający do Rzeszy na czele floty, mógłby spróbować uczynić to samo wobec Gdańska. Pod koniec sierpnia ogłoszono we flocie mobilizację alarmową.