Jednak wkrótce reszta szwedzkiego wschodniego skrzydła poprawiła sytuację i zdobyła nad Duńczykami przewagę. Wódz duński osobiście brał udział w walce, tracąc z tego powodu kontrolę nad bitwą. Ostatecznie otrzymał ranę postrzałową w płuco. W tym samym czasie Szwedzi obeszli wschodnie skrzydło armii duńskiej i zaatakowali je od tyłu, co doprowadziło do jego załamania. Duńskie regimenty poszły w rozsypkę, zamieniając się w bezładnie uciekającą w kierunku Helsingborga ludzką masę.
Brak Rantzaua dał o sobie znać w momencie, gdy Szwedzi uderzyli na centrum duńskiego szyku. Duńczycy w centrum z trudem powstrzymywali szwedzkie natarcie, a widząc upadek swego wschodniego skrzydła, sami także zaczęli się chwiać. Duńskie elitarne jednostki Gardet oraz korpus grenadierów, rozstawione na brzegach centrum, powstrzymały Szwedów dość długo, by pozostałe siły zdołały się wycofać. Jednak wielu z uciekających żołnierzy duńskich zostało wyciętych przez szwedzką kawalerię.