Później jednak, w wyniku braku zgody króla, wykreślono słowo dignitates.

W dalszej części obrad, Jagiełło zdołał wpisać do dokumentu nową zasadę przyznawania urzędów lokalnych. Spory rozgorzały natomiast przy kwestii justycjariuszów - król wiedział, że nie będzie w stanie utrzymać dotychczasowego znaczenia tego urzędu, toteż zaproponował ograniczenie roli oprawców i w takiej formie zostało to zawarte w pierwszym projekcie (Dog.). Na to nie chcieli przystać możni, którzy stworzyli własny projekt (nieznany dokument, którego odpisem jest AR) - likwidujący urząd justycjariusza, a w zamian zmieniający zapis o ściąganiu podatku gruntowego - odtąd właściciel ziemski miał mieć nie 15 dni na spłatę zaległego podatku, ale 14.

Władysław Jagiełło musiał zgodzić się na żądania szlachty, ale nie chciał pozbawiać się swojego projektu przywileju, dlatego też obie wersje nakazał spisać od nowa i nadać im formę prawomocną. I choć na pierwszy rzut oka mogło się to wydawać dziwne, to jednak według Handelsmana oba weszły w życie - projekt królewski przyjęło duchowieństwo (Cz.I), a projekt możnych został nadany rycerstwu (Cz.II).