Pod jego wpływem 9 sierpnia 1726 roku Republika Zjednoczonych Prowincji wstąpiła do sojuszu hanowerskiego, pod przewodnictwem Londynu i Wersalu, wymierzonemu przeciw osi: Wiedeń-Madryt. Slingelandt bardzo aktywnie zaangażował się w politykę pomagając Brytyjczykom przekonać Hiszpanów by porzucili sojusz z cesarzem, a więc pomagał w robieniu czegoś podobnego, co dwa lata wcześniej Hiszpanie próbowali wobec Francuzów i „poczwórnego sojuszu”. W tym okresie Brytyjczycy zdecydowanie postrzegali Slingelandta jako swojego człowieka w Hadze.
Wielki pensjonariusz Holandii 17 lipca 1727 roku Slingelandt został wielkim pensjonariuszem Holandii i Zachodniej Fryzji, a więc de facto, ministrem spraw zagranicznym całej Republiki z ograniczonymi kompetencjami, co jednak uważał za krok do tyłu w swojej karierze, ponieważ został najwyższym urzędnikiem najsilniejszej prowincji, podczas gdy jego marzeniem i zamiarem było zawsze naprawienie ustroju całej Republiki na poziomie centralnym. Całe życie służył centrali i postrzegał sprawy Republiki przede wszystkim jako politycznej całości, co z pewnością często natrafiało na niezrozumienie w prowincji Holandii.