Polska piechota pospiesznie zaczęła się wycofywać i Szwedzi po sforsowaniu grobli usypali na jej zachodnim końcu szaniec dla osłony przeprawy następnych oddziałów. W ten sposób Szwedzi zaczęli rozwijać swoje wojska przed frontem polskiej dywizji, nie niepokojone przez Polaków. Propozycja Judyckiego zaatakowania wojsk szwedzkich, dopóki jeszcze nie nadciągnęła druga linia wroga, została odrzucona przez Potockiego i pierwszy uderzył szwedzki skwadron piechoty Teuffela z planem zajęcia wsi Zaborowo na prawym skrzydle polskim. Polacy podpalili zabudowania wsi i na oddział ten ruszyły cztery chorągwie husarskie odrzucając go od polskich pozycji. Na pomoc muszkieterom ruszyły skwadrony rajtarii Hansa Wrangla i Streiffa, a jako wsparcie Polakom wysłano trzy chorągwie kozackie z drugiej linii i 6 chorągwi husarskich z centrum. Pomimo tego polski atak został odparty i Szwedzi ruszyli do przeciwnatarcia, co zagroziło oskrzydleniem od północy całej polskiej dywizji.

W tym czasie chorągwie dalszych rzutów lewego skrzydła i centrum oraz chorągwie jazdy prawego skrzydła polskiego stały bezczynnie nie zaangażowane w walkę.