Tak się jednak nie stało.

Brytyjczycy zamierzali wesprzeć powstanie w Wandei desantem rojalistów pod Quiberon, ale próba ta zakończyła się niepowodzeniem. 5 października miała miejsce nieudana próba zamachu stanu dokonana przez rojalistów paryskich przeciwko Konwentowi. Finansowany przez Brytyjczyków pucz został krwawo stłumiony przez wojska garnizonu paryskiego dowodzone przez młodego Napoleona Bonaparte. Rezultatem zajść było powierzenie władzy we Francji dyrektoriatowi.

Na froncie reńskim generał Charles Pichegru po negocjacjach z rojalistami zdradził i opuścił swą armię, co doprowadziło do konieczności ewakuacji Mannheimu i przyczyniło się do niepowodzenia oblężenia Moguncji przez Jourdana.

W roku 1796 Francuzi przygotowali wielki atak na trzech frontach jednocześnie: Jourdan i Moreau z linii Renu i Bonaparte we Włoszech. Trzy armie miały połączyć się w Tyrolu i ruszyć razem na Wiedeń.

Jourdan i Moreau szybko wkroczyli do Niemiec; Moreau dotarł do Bawarii na jej styku z Tyrolem we wrześniu, ale Jourdan został pobity przez arcyksięcia Karola, skutkiem czego obie armie musiały pospiesznie wycofać się za Ren.