Złożone z najemników niemieckich wojska szwedzkie utworzyły pierścień prowizorycznych umocnień z palisadą pochyloną w kierunku atakujących.
Bitwa mały|Piotr Michałowski, Rajtar Ponieważ najdogodniejsze do natarcia były przedmieścia i ogrody, tamtędy próbował 12 kwietnia uderzać dowodzący awangardą wojsk Koniecpolskiego pułkownik Mikołaj Moczarski. W południe przybyły główne siły z hetmanem, który natychmiast rzucił swe wojska do ataku. Wymiana ognia trwała do wieczora i zakończyła się odparciem polskiego natarcia. Gdy nie udało się zdobyć Czarnego z marszu, hetman zdecydował się na regularne oblężenie, ściągając pod Czarne wszystkie dostępne na Pomorzu oddziały.
Do 14 kwietnia Koniecpolski zgromadził pod Czarnem wszystkie siły i nocą na 15 kwietnia rozkazał swym żołnierzom wybudowanie szańca przy bramie skierowanej na Szczecinek. Szaniec obsadzony został 500 muszkieterami i 8 działami. O świcie jazda polska wykonała pozorowany atak, po czym udała, że została pobita i rzuciła się do ucieczki. Zachęceni powodzeniem Szwedzi dali się oszukać i ruszyli do kontrataku.