Najubożsi przedstawiciele tej szlachty posiadali bardzo małe działy ziemi lub nie posiadali jej wcale, na skutek dużych rodzin i podziałów, zgodnie z którymi każdy potomek musiał otrzymać swoją część, w związku z czym byli zmuszeni do pracy u bogatszych sąsiadów i stali się wyrobnikami, jednak nie tracąc przy tym szlachectwa i w aktach, nawet jeżeli byli wyrobnikami zapisywano, że są szlachetnie urodzeni. Istniał także pogląd, zgodnie z którym całkowicie spauperyzowany szlachcic bez ziemi górował intelektualnie nad swym zamożniejszym sąsiadem, ponieważ sytuacja materialna zmuszała go do poszukiwania chleba i w związku z tym nierzadko był to człowiek, który podróżując za chlebem poznawał świat i pracował wykonując różne funkcje, w związku z czym jego horyzont mógł być szerszy niż zasiedziałego, okolicznego szlachcica.
XIX i XX wiek Część przedstawicieli tej szlachty kontynuowało edukację na uniwersytetach, jednak ten współczynnik był bardzo niski w związku z elitarnym charakterem wykształcenia uniwersyteckiego w XIX i na początku XX wieku. Wybierano głównie karierę duchowną, która była związana z tradycyjnie silnym przywiązaniem okolicznej szlachty do Kościoła katolickiego oraz studia prawnicze, które utożsamiano z godnym dla szlachcica zajęciem.