Obecnie jednak zaczyna się to zmieniać i odnosi się do osób głęboko zainteresowanych konkretną dziedziną.
We współczesnym japońskim slangu otaku odpowiada w przybliżeniu angielskim określeniom geek i nerd w ich szerokim rozumieniu – funkcjonują złożenia takie jak gijutsu otaku (pasjonat techniki) czy bunkakei otaku – jednak z wyraźniej negatywnym zabarwieniem niż w kulturach zachodnich. Jak zauważała dziennikarka Colette Bennett, nazwanie kogoś otaku pociąga za sobą ocenę jego zachowań i sugestię, że osoba ta nie radzi sobie z rzeczywistością.
Podobnie jak w Japonii, na świecie słowo to ma mieszane znaczenie. Badania w USA i w Polsce pokazują, że część fanów anime i mangi nie chce być określana jako otaku, ponieważ kojarzą oni to słowo z nadmierną obsesją i szaleństwem. Sposób używania wyrazu pozostaje przedmiotem sporu wewnątrz fandomu – Kim Morrissy zwracał uwagę, że część odbiorców zachodnich uznaje określanie się mianem otaku za formę zawłaszczenia kulturowego, twierdząc, że termin ten może odnosić się wyłącznie do Japończyków.