Po odkryciu Comic Marketu określenie zaczęło funkcjonować jako autoironiczna tożsamość zbiorowa.

Stygmatyzacja Przełomem w społecznym odbiorze subkultury była sprawa Tsutomu Miyazakiego, aresztowanego w 1989 roku za zabójstwa czterech dziewczynek. W jego mieszkaniu odnaleziono kolekcję liczącą blisko sześć tysięcy kaset wideo, wśród których znajdowały się anime i filmy grozy; media przedstawiły ten zbiór jako przyczynę zbrodni i nadały sprawcy przydomek „mordercy otaku”. Wydarzenie wywołało ogólnokrajową panikę moralną, a negatywne skojarzenia utrzymywały się przez większą część lat 90.

Wizerunek subkultury uległ ponownemu pogorszeniu pod koniec 2004 roku, po zabójstwie siedmioletniej uczennicy. Jeszcze przed zatrzymaniem sprawcy dziennikarz Akihiro Ōtani wyraził przypuszczenie, że zbrodni dokonała osoba należąca do środowiska kolekcjonerów figurek. Choć sprawca nie należał do subkultury otaku, wrogość wobec niej wzrosła: organy ścigania zaczęły postrzegać otaku jako potencjalnych sprawców przestępstw seksualnych, a władze lokalne postulowały zaostrzenie przepisów regulujących przedstawienia erotyczne w mediach adresowanych do tej grupy.