Zdecydował się na rozbrojenie oddziałów.
Uwięzienie i śmierć 27 lub 28 lipca tego roku został aresztowany przez NKWD w siedzibie komendy Okręgu Lubelskiego Armii Krajowej w Lublinie przy ulicy Górnej i 6 sierpnia przewieziony do Moskwy. Więziony w więzieniu Lefortowo, później w Charkowie, a następnie od 4 stycznia 1946 w obozie NKWD nr 179 w Diagilewie koło Riazania. W okresie uwięzienia funkcjonował w tożsamości „Kazimierz Grabowski”. Nie zostały mu postawione żadne zarzuty. Rodzina aresztowanego nie została powiadomiona o miejscu jego uwięzienia; szukającą kontaktu z mężem żonę Janinę Tumidajską na cztery miesiące aresztowano. Janina Tumidajska skomentowała to tak:
thumb|Cmentarz Szpital NKWD №4791, Skopin. Tutaj znaleziono szczątki Kazimierza Tumidajskiego W marcu 1945 miał być świadkiem w procesie gen. Leopolda Okulickiego, ale z powodu „złych warunków atmosferycznych” nie został doprowadzony na rozprawę. W obozie był przywódcą strajku głodowego, po czym pod koniec czerwca 1947 został przewieziony do obozu w Skopinie pod Riazaniem. Tam 4 lipca 1947, w szpitalu NKWD nr 4791, podczas przymusowego karmienia został uduszony (wskutek wprowadzenia do tchawicy rurki celem karmienia i wlania gorącej kaszyEdward Zając, Szkice z dziejów Sanoka. Część druga, Sanok 2000, s. 108.).