Sukcesy Seleukosa od początku z uwagą i niepokojem obserwował władca Indii Ćandragupta (przez Greków zwany: Sandrakottos) z dynastii Maurjów. Już dawno zajął on zdobycze Aleksandra w Indiach i rządził w nich niepodzielnie.
Do konfrontacji obu władców doszło najprawdopodobniej w l. 304/303 p.n.e. Nieznane są szczegóły wyprawy Seleukosa przeciw Ćandragupcie. Być może wcale nie doszło do walk, gdyż był to szczególnie niekorzystny moment dla tego pierwszego. Zawiązała się nowa koalicja przeciw Antygonidom z udziałem Seleukosa i jego obecność na głównym teatrze działań wojennych na Zachodzie była niezbędna, jeśli chciał wyjść z tego konfliktu z konkretnymi korzyściami. Konflikt na Zachodzie i obecność tam, gdzie krzyżowały się interesy wszystkich diadochów, były dla Seleukosa ważniejsze niż pogranicze irańsko-indyjskie, czyli wschodnie rubieże państwa. Sytuacja ta skłoniła Seleukosa do porozumienia z władcą indyjskim, w myśl którego Seleukos oddał władcy indyjskiemu znaczne terytoria – według Strabona były to okręgi Paropamisu, Gedrozji i Arachozji, oraz zrezygnował z jakichkolwiek roszczeń do Pendżabu – w zamian za ogromny kontyngent słoni bojowych (500 sztuk), które znacznie wzmacniały armię Seleukosa w nadchodzącym konflikcie na Zachodzie.