Warto dodać, że Eliza już widocznie piękniała, chociaż nadal nie dorównywała swojej siostrze w wykształceniu, obyciu z etykietą i umiejętnościach płynnej konwersacji.
W tej atmosferze Ludwika wraz ze swoją starszą siostrą Zofią, postanowiły na nowo zapoznać ze sobą swoje dzieci. Dwie najstarsze córki księżnej i synowie arcyksiężnej mieli zobaczyć się w austriackim kurorcie Bad Ischl przy okazji przyjęć organizowanych na część najstarszego z braci Franciszka Józefa, który latem 1953 roku obchodził swoje 23 urodziny. Ludwika miała nadzieję, że Helena spodoba się młodemu cesarzowi, zaś Elżbieta wyjdzie z melancholii i być może zbliży się do swojego kuzyna Karola Ludwika, z którym od pewnego czasu prowadziła listowną korespondencję.
W sierpniu 1853 roku matka Elżbiety zgodnie z planem, na zaproszenie cesarza i arcyksiężnej Zofii pojechała wraz ze swymi dwiema najstarszymi córkami do austriackiego kurortu Bad Ischl, gdzie odbywać się miały obchody 23 urodzin kuzyna dziewcząt - Franciszka Józefa. Ludwika miała przedstawić siostrzeńcowi swoje dwie piękne córki na wydaniu, w nadziei, że któraś mogłaby mu się spodobać, bowiem ostatni raz widział je on pięć lat wcześniej. Zofia jak wiadomo także żywiła podobne nadzieje, gdyż już od jakiegoś czasu uczestniczyła w poszukiwaniach żony dla swojego najstarszego syna.