Celem tej organizacji było utworzenie Republiki Szkockiej zorganizowanej na wzór Francji lub Stanów Zjednoczonych.
Długi postój floty holenderskiej w porcie wyczerpał zapasy zgromadzone na pokładach okrętów i wpłynął ujemnie na morale załóg. Holendrzy nie zdawali sobie sprawy, że przez kilka tygodni blokadę utrzymywały tylko cztery okręty z eskadry Duncana, gdyż reszta okrętów przystąpiła do buntu, który ogarnął wtedy flotę brytyjską, znanego pod nazwą Mutiny at the Nore. Bunt zakończył się we wrześniu, a jego główni przywódcy zostali powieszeni. Załogi zbuntowanych okrętów wróciły do służby.
W końcu września Holendrzy porzucili swoje plany inwazyjne. Gdy wieść o tym dotarła do Anglików, admiralicja brytyjska poleciła Duncanowi, by zabrał eskadrę do Yarmouth w celu dokonania niezbędnych napraw. Holendrzy natychmiast wykorzystali okazję i 8 października wyszli koło wyspy Texel przy ujściu Skaldy na Morze Północne, by ukoić bunty wśród własnych załóg, oraz, jeśli nadarzy się sposobność, zaatakować oddzielone od głównych sił niewielkie grupy okrętów brytyjskich. Brytyjczycy zawiadomieni przez kuter Black Joke i lugier Speculator, już 9 października zebrali się w okolicach Texel i czekali, aż Holendrzy wrócą do portu.