Żydzi liczni byli wśród przedstawicieli handlu i wytwórczości. Zajmowali się produkcją i handlem: waty, termometrów, tekstyliów, wódki i wyrobów spirytusowych, obuwia, wyrobów tytoniowych, maszyn do szycia, futer damskich, śledzi. Byli właścicielami fabryki zapałek (Ladendorff), fabryki mydła (Segall), fabryki octu (Silberstein), niektórych restauracji, cukierni, hoteli, banków, aptek.

W liczbach bezwzględnych społeczność żydowska najliczniejsza była w roku 1925 (612 osób, 1,61% ogółu mieszkańców). W 1939 roku Żydów było w Olsztynie zaledwie 135 (0,27%).

Stosunki między ludnością chrześcijańską a żydowską układały się w zasadzie poprawnie. Jednakże w 1882 r. doszło do próby pogromu ze strony miejscowych robotników, ale przeszkodziła policja. W Olsztynie antysemityzm przejawiał się w formie ukazujących się sporadycznie artykułów prasowych. Przykładowo olsztyńscy katolicy mieli pretensje do Żydów, o to, że w kwestiach spornych częściej popierali liberałów bądź ewangelików oraz że częściej wydzierżawili okoliczne jeziora. W życiu codziennym nie było antagonizmów między ludnością żydowską a chrześcijańską. W sklepach Żydzi rozmawiali ze swoimi klientami po polsku i po niemiecku. W 1861 r. 30 Żydów mówiło w jidysz a 130 po niemiecku lub po polsku.