Postanowiono nie ogłaszać wyboru do czasu, aż nie upewnią się, ze elekt przyjmie tiarę. Wysłano gońca do Prignano aby sprowadzić go do Watykanu. Chcąc ukryć wynik elekcji, posłano także po kilku innych duchownych, wskazywanych jako kandydaci przez rzymian. W międzyczasie tłum wtargnął na miejsce obrad. W zamieszaniu powstało w pewnym momencie przekonanie, że wybór elektorów padł na kardynała Tebaldeschiego, rodowitego rzymianina. Zaawansowanego w latach Tebaldeschiego ubrano w szaty pontyfikalne i posadzono na papieskim tronie, nie zważając na jego protesty. Aż ośmiu z szesnastu elektorów próbowało uciec z miejsca obrad, zostali jednak siłą zawróceni przez tłum. Ostatecznie jednak wieczorem 8 kwietnia kardynałowie zdołali się rozejść. Sześciu kardynałów schroniło się w Zamku św. Anioła, a pozostali do swych rezydencji. W międzyczasie do Watykanu dotarł arcybiskup Prignano, jednak nie zdołał spotkać się tego dnia z Kolegium Kardynalskim. Dopiero następnego dnia elekt został intronizowany jako papież Urban VI.
Następstwa 18 kwietnia odbyła się uroczysta inauguracja pontyfikatu Urbana VI.