Krótko przed wybuchem wojny dowódca floty zatwierdził jako obowiązujący na wypadek wojny plan „Worek”. Przygotowany przez dowództwo dywizjonu plan „Worek”, wraz z komplementarnym planem „Rurka”, został sygnowany 24 sierpnia 1939 roku przez dowódcę floty admirała Józefa Unruga. Tym samym, przyjmując właśnie ten wariant działań, dowództwo floty zrezygnowało z ofensywnego wykorzystania okrętów podwodnych, polegającego na samodzielnym poszukiwaniu celów, swobodnym manewrowaniu i atakowaniu okrętów i transportowców przeciwnika. Wpływ na to miał zapewne rozkaz nie pojmującego spraw morskich marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego do kontradmirała Świrskiego z 26 lipca 1939 roku, w którym nakazywał „przeszkadzać w komunikacji morskiej między Rzeszą a Prusami Wschodnimi, bronić Helu jako zasadniczej bazy dla Marynarki Wojennej, bronić Gdyni”Kacper Śledziński: Odwaga straceńców, s. 47-48. Narzucona w jakimś stopniu strategia opierała się na słusznym skądinąd założeniu, że bazy są niezbędne do skutecznego działania floty, jednak w specyficznych warunkach wojny z Niemcami w 1939 roku ich obrona przekraczała możliwości floty, zaś Hel i Gdynia nie były twierdzami morskimi.