W tej właśnie sytuacji przybył w połowie czerwca do rodzinnej Nicei Garibaldi na czele 38 „czerwonych koszul”. Witany owacyjnie jako bohaterski generał zza OceanuGazety włoskie relacjonowały na bieżąco cały przebieg jego południowoamerykańskiej batalii., udał się natychmiast do Mediolanu i zaoferował swe usługi Karolowi Albertowi. Został jednak potraktowany lekceważąco. Nie uzyskał żadnego stopnia, nie został wysłany na front, a klęska Karola Alberta 27 lipca pod Custozą pokrzyżowała wszystkie plany wojenneM. Żywczyński: Historia powszechna 1798–1870, s. 398..

W tym czasie Garibaldi spotkał się z Mazzinim, ale nie osiągnęli porozumienia. Garibaldiemu chodziło o wyzwolenie i zjednoczenie Włoch w walce z Austriakami, Mazziniemu o obalanie królów. Wkrótce ruszyli – na czele nielicznego oddziału – ku granicy Szwajcarii, ale w Como ich drogi się rozeszły. Mazzini ze swymi zwolennikami przekroczył granicę i udał się do Genewy, a Garibaldi rozpoczął krótką, ale spektakularnąBo obserwowaną przez odpoczywających w okolicach jeziora Como bogatych turystów z Anglii i Holandii. wojnę partyzancką w górach. Po dwóch zwycięskich potyczkach, wobec niechętnego nastawienia miejscowej ludności, która nie chciała żywić partyzantów i narażać się tym samym na austriackie represje, musiał wrócić do PiemontuT. Wituch: Garibaldi, s.