Zbiór ten składa się z 33 niezwykle niejednorodnych wierszy, nawiązujących do gry w karty (el truco), do tyrana Juana Manuela de Rosas czy egzotycznego miasta Benares; nie oszczędzał też miejsca na relaksujące wycieczki po anonimowych uliczkach Buenos Aires, «en la amistad oscura/ de un zaguán, de una parra y de un aljibe (w mrocznej przyjaźni/ z sienią, pnączami winogron i cysterną)». Po latach Borges pisał o duchu tej książki: «en aquel tiempo buscaba los atardeceres, los arrabales y la desdicha (w tamtym okresie szukałem zmierzchów, przedmieść i niedoli)».
Po kolejnym roku w Hiszpanii, w 1924 roku Borges osiadł w rodzinnym mieście, gdzie współpracował z różnymi pismami literackimi oraz pracował nad dwoma uzupełnieniami do książek Luna de enfrente i Inquisiciones (których nigdy ponownie nie wydano), by już w 1925 roku zasłużyć na swą opinię przywódcy najmłodszej awangardy. W ciągu kolejnych trzydziestu lat Borges stał się uznanym i zarazem jednym z najczęściej polemizujących pisarzy Ameryki Południowej. Zmęczony ultraizmem, postanowił stworzyć nowy typ partykularyzmu, zakorzenionego w metafizycznej perspektywie rzeczywistości. Napisał opowiadania i wiersze o porteños z przedmieść Buenos Aires, o gorącym tango, o fatalnych w skutkach bójkach między awanturnikami, jak np.