Herodot wspomina w swoich „Dziejach” o Anacharsisie w księdze IV, poświęconej głównie opisowi życia i obyczajów Scytów oraz przedstawieniu przebiegu ich wojny z władcą Persji Dariuszem. Według Herodota Anacharsis zwiedził „wiele krajów”, wykazując „sporo mądrości”. Prawdopodobnie przebywał przez pewien czas w Sparcie, podobno odwiedził wyrocznię pytyjską w Delfach oraz króla Lidii Krezusa.
Powrót do ojczyzny Wracając w ojczyste strony, Anacharsis przepływał przez cieśninę Hellespont i zatrzymał się w Kyzikos. Mieszkańcy miasta obchodzili właśnie święto ku czci Matki Bogów, czyli wywodzącej się z Bliskiego Wschodu bogini Kybele, zwanej także Wielką Matką. Młodego Scytę zafascynowały te uroczystości, z ochotą przyłączył się do obrzędów i, jak dowiadujemy się od Herodota, ślubował bogini, „że jeżeli cało i zdrowo wróci do domu, będzie jej składał ofiary tak samo, jak to widział u Kyzikeńczyków i ustanowi całonocne święto”. Po powrocie w rodzinne strony, Anacharsis opowiadał swemu bratu, królowi Sauliosowi i dostojnikom scytyjskim, o tym czego nauczył się przebywając wśród Greków. Według opowieści zasłyszanej przez Herodota od mieszkańców Peloponezu miał powiedzieć, że „wszyscy Hellenowie zajmują się wszelkiego rodzaju umiejętnościami – z wyjątkiem Lacedemończyków;