Z powodu dużej popularności tego lokalu dobrze zarabiał, dzięki czemu mógł utrzymać sześcioosobową rodzinę.

Podczas wielkiej akcji deportacyjnej latem 1942 roku dzięki pomocy Adolfa Goldfedera wraz z ojcem i rodzeństwem znalazł zatrudnienie w pobliżu Umschlagplatzu przy sortowaniu mebli i innych przedmiotów pochodzących z mieszkań Żydów wywiezionych do obozu zagłady w Treblince. Był świadkiem marszu na Umschlagplatz Janusza Korczaka i dzieci z Domu Sierot. Po ogłoszeniu likwidacji tzw. małego getta udało mu się przewieźć z mieszkania przy ul. Śliskiej do kamienicy w której był skoszarowany z rodziną trochę rzeczy osobistych. W wyniku selekcji przeprowadzonej 16 sierpnia 1942 przez Niemców w jego miejscu pracy wraz z rodzicami i siostrą Reginą trafił na Umschlagplatz. Tam dobrowolnie dołączyli do nich jego siostra Halina i brat Henryk. Podczas ładowania do wagonów na rampie Umschlagplatzu został rozpoznany przez jednego z żydowskich policjantów i wypchnięty poza ich kordon otaczający miejsce załadunku. Wmieszał się w grupę żydowskich robotników i wraz z nimi opuścił Umschlagplatz.