Zdjęć, jak dotychczas nie odnaleziono.
Nad zebranymi na rynku znęcano się, w zeznaniach pojawiają się informacje o podpalaniu bród. Grupa przetrzymywanych na rynku żydowskich mężczyzn (około 40–50 osób, w tym rabin) została zmuszona do roztrzaskania pomnika Lenina, który stał na skwerku przy rynku od czasu zajęcia miasta przez wojska radzieckie. Bici i poganiani obnosili fragmenty pomnika na drągach wokół rynku, przy czym kazano im śpiewać „przez nas ta wojna”. Na czele tej szyderczej procesji postawiono sędziwego rabina Awigdora Białostockiego. Około południa grupa polskich mieszkańców Jedwabnego zmusiła tych mężczyzn do zaniesienia rozbitego pomnika pod stodołę Bronisława Śleszyńskiego, znajdującą się za miastem. Tam mężczyźni ci zostali przez prowadzących ich Polaków zabici, a ich ciała razem ze zniszczonym pomnikiem wrzucono do wykopanego wcześniej dołu.