Król dowiedział się, kim jest dziecko i zwrócił je Pwyllowi i Rhiannon, która nazwała je Pryderi, co znaczy "Zmartwienie", gdyż przez cały czas jego nieobecności jej życie było pasmem udręk - fałszywie oskarżona o zamordowanie syna musiała w formie pokuty siedzieć przy bramie zamku Pwylla i opowiadać nieznajomym o swej zbrodni, po czym wnosiła ich na swych plecach do pałacu.

Po śmierci Pwylla, Riannon poślubiła Manawydana. Pewnego dnia zaczarowana mgła spowiła Manawydana, Riannon, syna Riannon imieniem Pryderi oraz jego żonę Cigvę. Gdy mgła opadła okazało się, że ich pałac jest opuszczony, a cały kraj wokół bezludny. Udali się więc do Anglii, gdzie Manawydan i Pryderi zarabiali na życie, pracując przy obróbce skóry. Byli tak zręczni, że miejscowi rzemieślnicy zmusili ich do wyjazdu. Po powrocie do Walii, Riannon i Pryderi w tajemniczy sposób zniknęli - gdy Manawydan i Pryderi byli na łowach, ujrzeli białego dzika, za którym ruszyli w pogoń. Pryderi i Rhiannon, dotknęli złotej misy, do której doprowadził ich dzik i zostali zaczarowani. Cigva i Manawydan aby przeżyć usiłowali siać pszenicę, jednak myszy spustoszyły im pola. Manawydan złapał jednego z gryzoni i chciał go zabić, jednak przechodzący obok nieznajomy za życie myszy był gotów dać mu to, co tylko zażąda. Manawydan poprosił o powrót Riannon i Pryderi'ego.