Francuska pielęgniarka domagała się, aby jej miejsce w samolocie zajął jeden z zakładników, jednak została zmuszona przez ugandyjskich żołnierzy do odlotu. Zwolnieni zakładnicy zostali załadowani do francuskiego samolotu, który przybył specjalnie w tym celu do Entebbe, a następnie odwiezieni do Paryża.

Przetrzymywano wówczas ogółem 105 zakładników – obywateli Izraela, obywateli pochodzenia żydowskiego z innych państw oraz załogę samolotu.

Działania izraelskich służb specjalnych Zwolnienie części zakładników uczyniło operację odbicia porwanych łatwiejszą do zrealizowania. Uwolnieni pasażerowie zostali przepytani przez agentów izraelskiego wywiadu. Między nimi był oficer francuski (pochodzenia żydowskiego) z fenomenalną pamięcią, któremu pokazano plany portu lotniczego i który określił, gdzie przetrzymywano zakładników, liczbę terrorystów, ich uzbrojenie, ubiór, zaniepokojenie perspektywą operacji wojskowej, ilu żołnierzy ugandyjskich było w pobliżu i jak się zachowywali. Dostarczyło to wiedzy planistom akcji ratunkowej. Izraelczycy mieli plany i znali lotnisko w Entebbe, które (w okresie dobrej współpracy z Aminem) rozbudowywali na początku lat 70.