Rycerze zakonni po koncentracji swych sił w Tucholi, 10-11 września 1431 uderzyli na Krajnę. Siły zakonne spaliły Łobżenicę i spustoszyły okoliczne wsie.
Polska odpowiedź Polacy do obrony ziemi dobrzyńskiej, Kujaw czy Krajny nie pozostawili żadnych większych sił. Obronę tej ostatniej naprędce zaczęli organizować rycerze wielkopolscy Jan Jarogniewski herbu Orla, Dobrogost z Kolna herbu Nałęcz, Bartosz III Wezemborg (Wezenborg) herbu Nałęcz. W krótkim czasie zdołali oni zebrać znaczny oddział uzbrojonych chłopów i ruszyli w pościg za napastnikami. Całym zgrupowaniem dowodził Koleński. Długosz nie podaje liczebności sił rycersko-chłopskich. Pisze tylko, że była to gromada zebranego chłopstwa.
Dąbki Według Jana Długosza siły zakonne zostały doścignięte niedaleko Nakła, nad rzeką Wierzą, na polach wsi Dąbki w czwartek 13 września 1431. Wedle kronikarza chłopi odśpiewawszy Bogurodzicę uderzyli na zaskoczonego wroga i urządzili rzeź w nieprzyjacielskim wojsku. Gdy przednia straż sił inflancko-krzyżackich została rozbita, to wszyscy napastnicy mieli rzucić się do ucieczki, porzuciwszy swój obóz (wozy ze zdobyczą). Chłopi rozpoczęli pościg zabijając wielu agresorów.