To proste urządzenie obarczone licznymi wadami: zawodne było lokalne, bateryjne zasilanie wymagające okresowej wymiany źródeł, mała była odporność transmisji na zakłócenia, mały był odstęp sygnał-szum spowodowany wzmacnianiem sygnału dopiero na powierzchni, niedostateczna była liczba czujników, zlewanie się prążków na taśmie rejestratora, występujące podczas dużej aktywności górotworu, uniemożliwiało poprawne szacowanie parametrów (aktywności i energii umownej), analizowanie zapisanych sygnałów było możliwe dopiero po zakończeniu okresu obserwacji, najczęściej zmiany produkcyjnej, prowadzenie analiz było żmudne i czasochłonne.
Szczególnie uciążliwe były trzy ostatnie wady, które wyeliminowano projektując urządzenie klasyfikacji sygnałów sejsmoakustycznych SMC-2s, które wyznaczało aktywność oraz energię umowną w czasie rzeczywistym. Umożliwiało to śledzenie sytuacji na bieżąco i natychmiast po zakończeniu okresu obserwacji, najczęściej zmiany produkcyjnej, znany był wynik analizy. SMC-2s zainstalowano w kopalni SZOMBIERKI, w pierwszej połowie 1975 roku. Efekty były tak interesujące, że już w następnym roku, urządzenie uzupełniono minikomputerem SMC-3, z oprogramowaniem do analizy i prognozowania zagrożeń tąpaniami.