8 kwietnia wymaszerował z Aberdeen w kierunku Inverness i 16 kwietnia pod Culloden stoczył decydującą dla całego powstania bitwę. Siły jakobickich powstańców zostały całkowicie rozbite, a książę Cumberland rozkazał żołnierzom rozstrzelać każdego rannego lub wziętego do niewoli powstańca. Śmierć poniosło ponad 120 jeńców. Ok. 1150 osób deportowano do kolonii, los prawie 700 pozostał nieznany. Cumberland ścigał również wszystkich powstańców, którym udało się zbiec z placu bojuStefan Zabieglik, Historia Szkocji, wyd. II, wydawnictwo DJ, Gdańsk, 2000, , s. 232.
Z powodu brutalnych represji książę zyskał wśród Szkotów przydomki Rzeźnika Cumberlanda lub Rzeźnika Williama. Brutalność księcia przyniosła z jednej strony zakończenie powstania (nie licząc drobnych działań partyzanckich w górach), z drugiej jednak wzbudziła wrogość w starszym bracie, księciu Walii.
Dalsza kariera Za stłumienie powstania Cumberland otrzymał pensję w wysokości 40 000 funtów rocznie. W 1747 r. powrócił na front wojny o sukcesję austriacką i po raz kolejny jego przeciwnikiem został Maurycy Saski, który 2 lipca 1747 r. ponownie zadał brytyjskiemu księciu ciężką klęskę w bitwie pod Lauffeldt.