W sytuacji, gdy polityka jest prowadzona głównie przez rząd, prezydent może ją sabotować, odmawiając podpisywania rozporządzeń. Rząd jest wówczas zmuszony wprowadzić je drogą parlamentarną. Teoretycznie prezydent może również skorzystać z prawa do rozwiązania Zgromadzenia Narodowego, co w normalnym toku rzeczy wydaje się politycznie niemożliwe.

Ze względu na to, że prezydent jest zwierzchnikiem sił zbrojnych i przedstawicielem Francji za granicą, ministrowie obrony i spraw zagranicznych są zwykle wybierani na drodze konsensusu między prezydentem i premierem.

Niektórzy uważają koabitację za zgubną dla funkcjonowania państwa francuskiego, ponieważ może uniemożliwiać przeprowadzenie ważnych reform. Zdaniem Lionela Jospina ich wprowadzenie jest jednak możliwe, ponieważ rząd może doskonale pełnić swoją funkcję. Jospin uważa, że koabitacja jest szkodliwa tylko w przypadku braku zgodności w obrębie władzy wykonawczej, gdy między prezydentem a premierem rodzi się pragnienie konfrontacji.