Aby wymusić zeznania osadzonych poddawano przesłuchiwaniom z zastosowaniem wymyślnych tortur – bicia (pałką, pejczem, gumą, żelaznymi drągami, kolbami pistoletów), kopania, szczucia psami, przypalania papierosami lub żelaznym prętem (szczególnie twarzy, pięt i jamy brzusznej), miażdżenia palców i genitaliów, wieszania na skutych z tyłu rękach (tzw. słupek), łamania kości, wybijania przednich zębów, uszkadzania gałek ocznych, duszenia maską przeciwgazową z uszkodzonym pochłaniaczem, drażnienia prądem elektrycznym, wlewania wody do nosa przy zakneblowanych ustach, zanurzania głowy więźnia w wiadrze z wodą i trzymanie jej tam aż do wystąpienia objawów uduszenia, wyrywania paznokci oraz wbijania pod nie stalowych igieł.

W celu psychicznego złamania więźniów i skłonienia ich do zeznań torturowano na ich oczach ich najbliższych.

Przesłuchania prowadzono w gabinetach Gestapo na drugim i trzecim piętrze budynku lub w pomieszczeniu dyżurującego gestapowca obok cel więziennych. Krzyki katowanych więźniów zagłuszano nastawionym na maksymalną głośność odbiornikiem radiowym Telefunken. Poddanym brutalnemu śledztwu mógł być każdy, nie chroniły przed nim ani wiek, płeć, ani stan zdrowia.