W czerwcu 1520 r. Cortes uzyskał wiadomość, o wysłaniu przez Diego Velazqueza do Veracruz 800 ludzi pod wodzą Panfilo de Narvaeza, który miał osądzić dowódcę za jego poprzednie działania. Cortes mianował swoim namiestnikiem w Tenochtitlánie Pedro de Alvarado, a sam na czele 250 ludzi pomaszerował w kierunku wybrzeża, gdzie zaatakował znienacka obóz Narvaeza, który dostał się do niewoli.

W tym czasie osiemdziesięciu Hiszpanów, którzy pozostali w stolicy Azteków z obawą śledziło nastroje ludności. Pedro de Alvarado, który wśród samych Hiszpanów uważany był za okrutnego człowieka, nakazał zabicie dwóch miejscowych wodzów. Spowodowało to niepokoje wśród ludności azteckiej, którą odparto pod bramami miasta. W dniu azteckiego święta wiosny, na dziedzińcu Templo Mayor zebrało się ponad sześćset osób, głównie szlachty i duchownych. Podczas procesji, Hiszpanie, zajmujący pozycje w miejscu czterech wejść do świątyni dokonali masakry zabijając wszystkich znajdujących się tam Azteków, prawdopodobnie na skutek wybuchu paniki u Pedro de Alvarado, gdy dowiedział się o tym zgromadzeniu. Masakra wywołała gniew ludności. Wzburzony tłum zabił siedmiu Hiszpanów, resztę zaś otoczył w ich kwaterach. Na wieść o wydarzeniach w mieście Cortes pośpieszył swoim ludziom na pomoc. 24 czerwca ludzie Cortesa dotarli do Tenochtitlánu.