W czasie kampanii zapowiadał kontynuowanie polityki lewicowego rządu prezydenta Vazqueza, który doprowadził do zmniejszenia bezrobocia w kraju o połowę oraz poszerzył prawa mniejszości.

W I turze wyborów prezydenckich 25 października 2009 odniósł zwycięstwo, zdobywając 48% głosów poparcia, przed Luisem Alberto Lacalle, który z wynikiem 29,1% głosów zajął drugie miejsce. Ponieważ nie udało się mu zdobyć ponad 50% głosów, 29 listopada 2009 zmierzył się z nim w II turze wyborów, którą wygrał stosunkiem głosów 52,6% do 43,3%. W czasie kampanii wyborczej porównywał się często z prezydentem Brazylii Luizem Inácio Lula da Silvą i deklarował prowadzenie podobnej centrolewicowej polityki. Zapowiedział również kontynuację polityki prezydenta Tabaré Vázqueza, która doprowadziła do szybkiego wzrostu gospodarczego i znaczącej redukcji bezrobocia w kraju.